
Bobsleje i saneczkarstwo
Nie wiem czy to reguła, ale główną zaletą gromkiej ilości zimowych dyscyplin jest szybkość. Czy to skoki czy wszelkiego rodzaju zjazdy - zawsze mamy do czynienia z prędkością często większą niż 100 km/h. Nie inaczej jest w bobslejach i saneczkarstwie - konkurencjach, których głównym priorytetem jest jak najszybszy zjazd specjalnymi saniami po lodowej rynnie.
Zarówno bobsleje jak i saneczkarstwo, choć są dyscyplinami innymi, opierają się na jednym - specjalnych sankach. Ich niesamowita szybkość i efektowny ślizg po lodzie, coraz bardziej nurtuje kibiców i przyciąga ich na miejsca zawodów. Jest to sport już teraz bardzo popularny, ale i bardzo trudny dla zawodników. Tory saneczkowe i bobslejowe są okryte lodem i nachylone pod kątem około 10%, przez co szybkość na zakrętach może wynosić nawet 150 km/h, a siła działająca na zawodników może wynosić nawet 5G. Najlepszymi zawodnikami jeśli chodzi o te sporty są Niemcy, Kanadyjczycy, a także Anglicy i Szwajcarzy.
Jedyne czego można żałować to to, że sport ten w Polsce jest rozwinięty dość słabo, a w Polsce nie ma ani jednego tor bobslejowego. Pozostaje nam tylko fascynować się zmaganiami innych nacji, które w tym sporcie dominują i cieszą kibiców efektowną, piekielnie szybką jazdą.
